Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Everybody lie.

Mennu:

Dodaj do Ulubionych

Licznik:

3258

Ulubieni:

ladycarmen.blog4u.pl story-about.blog4u.pl eyesofsoul.blog4u.pl readykelly.blog4u.pl houseismyvicodin.blog4u.pl muffins.blog4u.pl lifesory.blog4u.pl muk.blog4u.pl september.wjo.pl psychodelik.blog4u.pl
kajdunia123.blog4u.pl tiger-and-the-cat.blog4u.pl welmus.blog4u.pl

Archiwum:

2009
Październik
Wrzesień
Sierpień

Blog:

Wspomnienie.

Noc jest jeszcze młoda, a my siedzimy w barze. Jest ciepło i mgliście, jak we wspomnieniach, które ciągle nam przecież towarzyszą. Bezustannie wspominamy te same lata spędzone razem, lub osobno. Przywołujemy w pamięci obrazy ludzi, których razem uratowaliśmy i tych, których straciliśmy.
Nie daje mi spokoju, że kogoś wśród nas brakuje. Nie umiem sobie przypomnieć kogo, patrzę na Wilsona, lecz on unika mojego wzroku, on chyba też nie wie, kogo wśród nas nie ma, a może nie chce wiedzieć.
House coś powiedział, nie wiem co, nie słuchałam, ale wszyscy zaczynają się śmiać. Dziwne. House wygląda jakoś inaczej. Już wiem- brakuje tego ironicznego uśmieszku, który, zdawałoby się, towarzyszył mu całe życie. Obok siedzi Cuddy, i na Boga, oni się trzymają za ręce! Jak mogłam to przegapić? Ale teraz Cuddy nie jest dyrektorką szpitala, tylko zwyczajną, zakochaną kobietą, a House nie jest diabolicznym diagnostykiem, tyko zwyczajnym, zakochanym mężczyzną.
-Będziemy mieli dziecko!- woła radośnie Cameron, a wpatrzony w nią Chase uśmiecha się wariat. Wokoło sypią się gratulacje i pytania o imię dziecka. Próbuję ich wszystkich przekrzyczeć, ale bez skutku. W końcu daje sobie spokój i z powrotem siadam na krześle, przyglądając się swoim przyjaciołom.
Taub wygląda niemrawo. Może ma jakieś problemy w domu ? Trzeba będzie z nim porozmawiać, jak tylko nadarzy się ku temu okazja. Trzynastka uśmiecha się do przyszłych rodziców, ale widać, że ją też coś głębi.
Trzeba zamówić następną kolejkę, wypić za zdrowie nowego towarzysza, który już niedługo miał zjawić się na świecie. Z ust każdego z nas toczą się potoki mało ważnych głupstw, które tej nocy nie wiadomo czemu, bawią nas do łez.
-A pamiętacie, jak Am…- Forman raptownie urywa, głos mu się łamie, a uśmiech blednie. Wszyscy przy stole w jednej chwili starzeją się i gasną. Cisza rozlewa się wokoło nas, nikt na nikogo nie patrzy, każdy z nas sam oswaja się na nowo z demonami wspomnień, które mają prześladować nas do końca.
Patrzę na Wilsona i już wiem, kogo tu brakuje.
Mnie.


housomaniaczki 23/10/2009 19:56:52 [komentarzy 7] Komentuj

Inna.

Ta była inna. Wyjątkowa. Nie umywała się do swoich poprzedniczek.
Uwielbiał ją, chociaż wiedział, że za kilka miesięcy będzie musiał ją wymienić na nową. Nie lubił, jak były już stare i zużyte.
Pociągało go w niej praktycznie wszystko- idealnie do niego pasowała. Nie przeszkadzała mu, a zarazem mógł na niej zawsze polegać. No, prawie zawsze. Raz czy dwa przyczyniła się do jego upadku.
-Musze podziękować Wilson’owi – mruknął House, wstając z krzesła. – Nigdy nie miałem lepszej laski.


Za co kochamy House, cz.2:

11. Za jego strój lekarski.
12. Za to, że kradnie jedzenie Wilsonowi.
13. Za jego diagnozy.
14. Za jego tablicę i markery.
15. Za to, że go postrzelili.
16. Za to, że straszy pacjentów.
17. Za to, że jeździ na desce.
18. Za jego stosunki z ojczymem.
19. Za jego adidasy.
20. Za EVERYBODY LIE!

housomaniaczki 2/09/2009 19:03:20 [komentarzy 20] Komentuj

On.

Nienawidził tego faceta. Ilekroć na niego patrzył dopadła do frustracja pomieszana z nieodpartą chęcią, żeby coś mu zrobić.
Jego smutne, niebieskie oczy przyglądały mu się uważnie, śledząc każdy jego ruch. Usta wygięte w ironiczny uśmiech sprawiły, że po plecach przebiegał mu zimnu dreszcz.
Poszarzała, zmęczona cera, która była efektem wielu nieprzespanych nocy i alkoholu, przywodziła ma na myśl szyję bardzo strasznego żółwia. Absurdalnie porównanie, ale przecież on sam był absurdalny.
House odłożył szczoteczkę do zębów na miejsce i wyszedł z łazienki.


Za co kochamy House cz.1:

1. Za jego niebieskie oczy.
2. Za szczerość.
3. Za jego czerwony kubek.
4. Za to, że kocha sprawiać kłopoty Cuddy.
5. Za to, że nigdy nie wypełnia dokumetów.
6. Za to, że boli go noga.
7. Za to, że 'uwielbia' pacjetów z przechodni.
8. Za to, że zawsze kradnie jedzenie Wilssonowi.
9. Za jego laskę z płomieniami.
10. Za vicodin.

housomaniaczki 26/08/2009 19:16:41 [komentarzy 21] Komentuj

Bajka.

-Opowiem wam, drogie dzieci bajkę, żebyście zrozumieli, w jakim świecie żyjecie – powiedział House do siedzącej przed nim obsady serialu. – Dawno, dawno temu żyła pewna dziewczynka, zwana Czerwonym Kapturkiem. Chodziła często do swojej babci, która była bardzo chora. W koszyczku niosła wiele nieprzydatnych rzeczy, które tylko jej zawadzały – tu House spojrzał z wyrzutem na swoich asystentów.- Jednak ciągle zza tego samego drzewa wyskakiwał wilk, który krzyżował jej plany. Tym wilkiem jest nasza kochana pani dyrektor, Cuddy – rozległy się ciche brawa. – Czerwony Kapturek szedł jednak dalej. Po chwili pojawiał się myśliwy- tu wskazanie na Wilsona- który zawsze chronił Kapturka, nawet jeśli ten zamiast do babci, skręcał do baru ze striptizem. – House rozmarzył się na chwilę po czym kontynuował. – Zawsze jednak wszystko kończyło się dobrze, bo Kapturek był mądrą dziewczynką. I w dodatku bardzo ładną.
-Zaraz- Wilson podniósł się z krzesła.- Ty jesteś Czerwonym Kapturkiem?
-A jakby inaczej- powiedział House.- Myślicie, że opowiadałbym wam bajkę, w której nie jestem głównym bohaterem?




Tak więc zaczynamy naszego bloga o serialu "Doktor House". Mamy nadzieję, że umieszczone w nim opowiadania i różne takie rzeczy wam się spodobają, więc liczymy na tłumy ludzi. Najwięcej jak się da. Zapraszamy do komentowania notek i wpisywania się do Księgi Gości. Jak na razie to wszystko i życzymy miłego czytania naszego bloga!

housomaniaczki 9/08/2009 20:38:27 [komentarzy 14] Komentuj